Najnowsze aktualności

06.04.2018 Sprawozdanie z działalności Zarządu Głównego Stowarzyszenia Przedsiębiorców Leśnych

Sprawozdanie z działalności Zarządu Głównego Stowarzyszenia Przedsiębiorców Leśnych im. Mieczysława Wierzbickiego za okres od 31 marca 2017 do 27 marca 2018 r.

   Każdy z przedsiębiorców z pewnością zdaje sobie sprawę, z jak trudną i oporną materią mierzy się ten, kto próbuje zmienić nastawienie leśnych włodarzy do podmiotów zewnętrznych takich jak zule. Nie inaczej było w tej kadencji. Zaobserwowaliśmy, że w LP trudniej jest przekonać decydentów do często oczywistych racji poprzez przedstawienie wyliczeń, analiz czy wymianę doświadczeń, niż odnieść jednorazowy sukces będący nierzadko prawie spontaniczną reakcją na pojedyncze zdarzenie. Niemniej ZG stał na stanowisku, że konieczna jest systematyczna aktywność na wszelkich możliwych polach kontaktów z LP, prowadzenie ciągłego lobbingu pod wszelkimi postaciami – począwszy od DGLP, poprzez wszystkie szczeble administracji leśnej.
Uczestnictwo w najbardziej sformalizowanej instytucji współpracy zuli i LP, czyli Komisji Wspólnej Lasów Państwowych i organizacji działających na rzecz przedsiębiorców leśnych, mimo że nie pozwoliło na doprowadzenie wzajemnych kontaktów do poziomu konstruktywnej współpracy, pozwala na ciągłe wywieranie presji, która powstrzymuje LP przed całkowitym lekceważeniem naszych postulatów.


Przykładowo, o ile konsultacje przy wzorcowej siwz zostały zakończone bez uwzględnienia wielu naszych postulatów poprzez wydanie zarządzenia z 14 września 2017r., w toku dalszych kontaktów udało się uzyskać zapewnienie DGLP o możliwości skracania terminów płatności poniżej 21 dni (choć nie jest to respektowane przez większość nadleśnictw), ograniczenie wielkości zabezpieczenia należytego wykonania umowy czy określenia wielkości zatrudnienia do pozyskania drewna.
Podobnie, o ile oficjalnie nie uzyskaliśmy zrozumienia w temacie nadmiernego rozdrobnienia sortymentów drewna, o tyle na skutek zmian rozporządzenia dotyczącego warunków transportu drewna, w efekcie końcowym powinno zostać wyeliminowane zapotrzebowanie na sortymenty poniżej 1,5 m.
Nadal w toku są prace dotyczące normowania i pracochłonności prac w lasach. Niestety i tu spotkaliśmy się nieuzasadnionym oporem Ośrodka Rozwojowo-Wdrożeniowego Lasów Państwowych w Bedoniu. Robimy jednak wszystko, by nasze postulaty były uwzględniane przy konstruowaniu nowych norm. Kategorycznie protestujemy, gdy dyrektor z Bedonia ignoruje poprzednie ustalenia, nie przedstawia nam symulacji, które miał przeprowadzić na bazie dostarczonych protokołów i proponuje konsultacje już po zatwierdzeniu katalogów, co w całości podważa ideę konsultacji i współpracy przy ich tworzeniu.
ZG, uzupełniając stałe kontakty z DGLP, reagował też na zdarzenia, które w naszej ocenienie nie powinny mieć miejsca w warunkach cywilizowanego biznesu. Jako przykład niech posłuży lekceważące i obraźliwe zachowanie dyrektora regionalnego LP z Olsztyna Piotra Czyżyka. Podczas spotkania z przedsiębiorcami oskarżył w niewybredny sposób zulowców o wyzysk i krzywdzenie pracowników oraz, delikatnie mówiąc, brak należytej staranności w działaniu. Oburzająca była nie tylko treść jego wystąpienia, ale i wielkopański, władczy ton dyrektora – paradoksalnie na spotkaniu zorganizowanym na temat współpracy RDLP z przedsiębiorcami leśnymi. Po naszej interwencji u dyrektora generalnego LP oraz nagłośnieniu sprawy przez media niespodziewanie dyrektor Czyżyk został zdymisjonowany. Niestety, jeszcze większe zdziwienie wzbudził jego powrót do RDLP w Olsztynie na nowo stworzone stanowisko zastępcy dyrektora ds. rozwoju.
Taki jest obraz współpracy z administracją leśną. Jedna korzystna decyzja jest niweczona kolejnymi działaniami i to na każdym szczeblu tej administracyjnej machiny. Mimo tego nie poddajemy się, wchodzimy do kolejnych gremiów – niech przykładem będzie oddelegowanie do komisji wspólnej w RDLP w Szczecinku dwóch naszych członków.
Jednym z postulatów Walnego Zgromadzenia było przedstawienie sytuacji zuli w prasie ogólnokrajowej. Trwałe zaistnienie w poszukujących sensacji mediach jest możliwe jednak tylko w przypadku spektakularnych akcji, ale i wtedy przedsiębiorcy leśni nie zawsze są przedstawiani w ciepły sposób, gdzie np. w sprawie wycinki Puszczy Białowieskiej sympatia mediów nie kierowała się w stronę tych, którzy fizycznie las wycinają. O ile w tej sytuacji nie było szans na popularyzację naszej pracy, przy innych okazjach ukazywały się przychylne artykuły, jak np. obszerny i obiektywny tekst w opiniotwórczym „Tygodniku Powszechnym” (luty 2018). Cały czas aktywnie współpracujemy z prasą branżową. Wsparcie takich tytułów jak „Drwal” czy „Las Polski”, nagłaśnianie przez nie naszych problemów w znaczący sposób zwiększa skuteczność naszego działania.
Okazją do wyjścia do społeczeństwa są mistrzostwa Polski drwali. W roku 2017 r., pomimo przeszkód od nas niezależnych, przeprowadziliśmy zawody rangi mistrzowskiej w Koszęcinie. Pozyskaliśmy sponsorów – po raz pierwszy trzech wiodących producentów pilarek. Pomimo konieczności przeniesienia zawodów z dotkniętych klęską Kaszub, gdzie przygotowania szły pełną parą, impreza okazała się sukcesem organizacyjnym, a po usunięciu niejasności regulaminowych zyskała powszechną aprobatę zawodników oraz zbilansowała się także pod względem finansowym. Obecnie trwają przygotowania do mistrzostw świata drwali w norweskim Lillehammer. Wyłoniona reprezentację, pozyskano sponsorów, zawodnicy będą reprezentować Polskę z logo SPL na ufundowanych przez firmę Regatta strojach. Także w tym roku organizujemy MPD w Koszęcinie, jako część popularnego na Śląsku pikniku Cietrzewisko. Obniżamy w ten sposób koszty, trafiamy do dużej grupy widzów zainteresowanych lub związanych z lasem. Pokazując się, uświadamiamy społeczeństwu, że lasy to nie tylko panie i panowie w zielonych mundurach, ale także rzesze pracujących w nich zulowców.
Kolejnym problemem, któremu poświęciliśmy sporo uwagi, były trudności wielu naszych członków ze znalezieniem ludzi do pracy. W większości rejonów kraju sytuacja jest na tyle trudna, że braki personalne przyczyniły się do niezrealizowania umów z nadleśnictwami. Wypracowaliśmy model pozyskiwania pracowników z Ukrainy i Białorusi. Mamy doświadczenia, są wśród nas przedsiębiorcy, którzy pracowników ze Wschodu zatrudniają. Wszyscy członkowie SPL mogą z tych doświadczeń i wzorców korzystać. Nawiązaliśmy też kontakty ze średnimi i wyższymi szkołami leśnymi na Ukrainie. Pierwsi studenci i uczniowie odbyli w 2017 roku staże, wspierając zule kadrowo i nabierając umiejętności, które w przyszłości mogą być wykorzystane w pracy na rzecz naszych firm.
Inny ważny aspekt naszego działania to współpraca z innymi organizacjami. W ubiegłym roku Organizacja Forest Stewardship Council (FSC) zaprosiła Stowarzyszenie Przedsiębiorców Leśnych do udziału w rewizji Krajowego Standardu Gospodarki Leśnej FSC w Polsce. Grupa Opracowująca Krajowy Standard FSC została podzielona na trzy izby: przyrodniczą, ekonomiczną i społeczną. Do tej ostatniej powołano dwóch naszych przedstawicieli – Marka Bodyła i Waldemara Spychalskiego. Program zmian obejmuje przede wszystkim zmiany w zasadach i kryteriach FSC odnośnie do krajowych standardów gospodarki leśnej.
W ubiegłym roku przystąpiliśmy do Krajowej Izby Gospodarczej. Nie ponosząc z tego tytułu żadnych kosztów, zyskaliśmy potężnego sojusznika w lobbingu na rzecz przedsiębiorców. Pierwsze efekty to współpraca z Ukrainą, a to dopiero początki współpracy.
Staramy się również, by w obliczu wspólnych celów, pomimo dzielących nas różnic w podejściu do wielu tematów, utrzymywać relacje z Polską Leśną Izbą Gospodarczą. Po niedawnych zmianach władz w PLIG atmosfera współpracy wydaje się dużo lepsza, co daje nadzieję na skoordynowanie działań mających poprawić pozycję przedsiębiorców w kontaktach z kluczowym zleceniodawcą – Lasami Państwowymi.
Podsumowując, w ocenie ZG, pomimo że działalność Stowarzyszenia nie jest pasmem spektakularnych sukcesów, jego istnienie wspierane poprzez systematyczną społeczną pracę członków ma sens i prowadzi do realizacji najważniejszych celów SPL. Dzięki naszemu zaangażowaniu administracja leśna, pomimo wrodzonej niechęci do oddania choćby kawałka swojej absolutnej władzy w lasach, liczy się w jakimś stopniu z naszym stanowiskiem. Stanowimy dość skuteczną społeczną kontrolę poczynań LP. O potrzebie dalszej pracy, ale i o tym, że w środowisku jesteśmy pozytywnie postrzegani, świadczy zarówno poważny stosunek do naszej organizacji ze strony nowej dyrekcji LP z jednej strony, jak i napływ nowych członków dostrzegających nasze działania z drugiej.

 

Dodatkowe informacje