Najnowsze aktualności

13.12.2019 Dlaczego Lasy Państwowe dobrze opłacają siebie? Gazeta Przemysłu Drzewnego nr 12/2019

Niedawno w Radiu TOK FM gościem jednej z audycji wieczornych był Waldemar Spychalski ze Stowarzyszenia Przedsiębiorców Leśnych w Gołuchowie i opowiadał o tym, dlaczego Lasy Państwowe dobrze opłacają siebie, ale już nie drwali. Myślę, że pytanie to można by uogólnić do sformułowania: dlaczego Lasy Państwowe przede wszystkim dbają o siebie? Albo: dlaczego Lasy Państwowe dobrze opłacają siebie kosztem nabywców drewna? W końcu to głównie ze sprzedaży drewna LP finansują swoją działalność! Przypomnę, że w ubiegłym roku leśnicy 555 mln zł przy 9,8 mld zł przychodów. Co prawda płacą przy tym ponad 150 mln podatku od sprzedawanego drewna i odprowadzają do budżetu ponad 1,8 mld zł podatku VAT, ale czy zarobione pół miliarda PLN to mało? Audycja dotyczyła tego, że na wyginięciu jest zawód drwala, obecnie słabo opłacany, bo drwale nie są pracownikami LP, tylko firm leśnych, które są usługodawcami dla LP i otrzymują od nich marne grosze za wykonywane usługi. A że konkurencja na rynku usług leśnych jest bardzo duża, to mogą sobie pozwolić na takie, a nie inne traktowanie podwykonawców. Dlaczego nikt nad tym nie ma kontroli? Bo LP to państwo w państwie, niby nadzorowane przez resort środowiska, ale tak właściwie rządzące się swoimi własnymi prawami. Kiedyś także same LP wykonywały takie czynności, które teraz wykonują przedsiębiorstwa usług leśnych, ale w latach 90. LP stały na krawędzi bankructwa, ponieważ koszty były tak olbrzymie, że kwoty uzyskiwane ze sprzedaży drewna nie pokrywały kosztów działalności i wówczas pozwalniano z LP wiele tysięcy własnych pracowników zatrudnionych na etatach – w tym drwali. Dziś natomiast kondycja finansowa LP jest dobra jak nigdy wcześniej, a wszystko, czego boi się ta instytucja, to prywatyzacja, której zresztą próbował dokonać w 1999 r. ówczesny premier Jerzy Buzek, planując komercjalizację Lasów Państwowych poprzez przeistoczenie ich w jednoosobową spółkę Skarbu Państwa. Jednak obecnie na prywatyzację nic nie wskazuje, a LP żyją w dobrej komitywie z Ministerstwem Środowiska. Doskonale układ ten obrazuje to, co zadziało się w przypadku zasad sprzedaży drewna na lata 2020-2021, ustalanych niby na drodze negocjacji z przemysłem drzewnym, a ostatecznie stawiających przemysł pod ścianą i nieuwzględniających postulatów ani sprzeciwów większości organizacji branżowych. Leśnicy nie są  bowiem partnerami w zielonych mundurach dla całej rzeszy przedsiębiorców, czy to drzewnych, czy to usług leśnych, którym coraz trudniej zarobić na chleb. Każde zarzuty kierowane w ich stronę odbijają się głuchym echem od drzwi resortu środowiska i rządu, które najwyraźniej patrzą jedynie na odprowadzane przez LP do budżetu ponad 1,8 mld zł podatku VAT.

Mirosław ze Świętokrzyskiego

Dodatkowe informacje