20130920 PRZEDSIĘBIORCY NA RYBACH…

W dniu 14.09.2013 r. na terenie nadleśnictwa Międzychód RDLP Szczecin, odbyły się zawody wędkarskie o puchar Nadleśniczego Nadleśnictwa Międzychód. W zawodach wzięli udział członkowie sekcji wędkarskiej działającej przy nadleśnictwie oraz właściciele i pracownicy firm leśnych wykonujących usługi w nadleśnictwie.

Puchar dla najlepszej drużyny oraz nagrody dla uczestników ufundował pan Nadleśniczy Piotr Bielanowski. Szeroko pojętym cateringiem i pomocą przy organizowaniu zawodów zajęli się przedsiębiorcy leśni. Mimo lekko ,, straszącej ‘’aury, zawody były bardzo udane. Można było posłuchać, w przerwie między braniami, rozmów zulowców z pracownikami nadleśnictwa. Żarty i koleżeńskie współzawodnictwo było widać na każdym kroku… Na największym pomoście odbyła się rywalizacja między panem Nadleśniczym a prezesem SPL – Regionalnego oddziału Szczecin. Co prawda prezes złowił więcej sztuk, biorąc jednak pod uwagę, że korzystał z zanęt i przynęt pana nadleśniczego, wynik można uznać za remisowy. Największą ilość ryb, wagowo i ilościowo złowił kolega Rafał Ciszewicz, wschodząca gwiazda wędkarstwa – i nie tylko – w nadleśnictwie Międzychód. Widok min dotychczasowych mistrzów, przy ważeniu jego zdobyczy - bezcenny…

Drużynowo wygrała sekcja wędkarska nadleśnictwa, pomimo tego, że łowiący w ich składzie przedsiębiorca leśny wrzucał złowione sztuki do wody nie do siatki…

Po wyczerpującym wędkowaniu, wszyscy uczestnicy mogli skosztować pysznej grochówki oraz pieczonej kiełbaski. Okazało się również, że puchar za pierwsze miejsce, jest bardzo pojemny i nie jest tylko ozdobą…

Były to drugie zawody i jak zapowiedział pan nadleśniczy, wpisują się na stałe w kalendarz imprez nadleśnictwa Międzychód. Dla pana nadleśniczego należą się ogromne podziękowania za zaangażowanie w tego typu imprezy, a osobne podziękowania należą się dwóm panom Piotrom, Mleczakowi i Okińczycowi, za poświęcony czas i dopilnowanie tego, żeby impreza udała się w 100%...

Nie samą pracą zule żyją i każde tego typu zawody, jest okazją do spotkań nie tylko z kolegami, ale także z pracownikami LP. Szkoda tylko, że o tego typu imprezach tak mało słychać…

R. Roman







Dodatkowe informacje