03.04.2020 Do członków SPL

Koleżanki i Koledzy,

            mamy do czynienia z nową sytuacją, która wpływa na wszystkie nasze codzienne sprawy – prywatne i zawodowe. Brakuje nam doświadczenia, wiedzy, pomysłów, nie mamy pojęcia, jak długo potrwa i jak głęboko nas dotknie. Koronawirus zdominował życie i pracę w Polsce i za granicą. Nie ominął oczywiście przedsiębiorców leśnych.

Sytuacja finansowa wielu ZUL-i jest bardzo zła. Koszty stałe, takie jak leasingi i kredyty, wynagrodzenia pracowników – mimo regulacji zawartych w tarczy antykryzysowej i elastyczności instytucji finansowych – w przypadku ograniczenia zleceń przez Lasy Państwowe w krótkim czasie wielu z nas mogą doprowadzić na skraj ekonomicznej przepaści.

Pokładam wiarę w dobrą wolę decydentów LP. Docierają do mnie jednak liczne głosy z terenu, często poparte konkretnymi informacjami o ograniczaniu zleceń, z których wynika, że nie wszędzie leśnicy będą chcieli nam naprawdę pomóc. Wielu przedsiębiorców traci wiarę w solidarność ludzi lasu – administracji i wykonawców. Uważają, że większość osób w zielonych mundurach nie będzie zainteresowana kompleksowym dobrem lasu, gdyż pochłoną ich własne bieżące problemy dotyczące rodziny, kariery, pensji. Nie będą sobie wtedy zaprzątać głowy myślami o reformie w obecnym funkcjonowaniu własnej organizacji. Osobiście uważam, że sytuacja jest bardzo trudna, ale nie beznadziejna. Docierają do mnie także pozytywne sygnały. W wielu nadleśnictwach wobec spadku popytu na drewno udaje się kontynuować roboty przy zagospodarowaniu, tak by wartość świadczonych w ramach zamówień publicznych usług nie spadała poniżej poziomu zagrażającemu egzystencji naszych firm. Otrzymujemy pozytywne odpowiedzi z niektórych regionalnych dyrekcji LP. Skłoniło to Zarząd SPL do wystosowania pisma do dyrektora generalnego, ministra Wosia oraz premiera Morawieckiego z wnioskiem o interwencję w podległych jednostkach, które nie wykazują należytego zrozumienia sytuacji i konieczności współpracy z ZUL-ami, lecz uprawiają szkodliwą i krótkowzroczną politykę dbania wyłącznie o własne interesy.

Z moich rozmów z leśnikami wynika, że rzeczywiście duże firmy nie odbierają drewna, a nadleśnictwa „na skład” nie chcą go produkować, ponieważ część nabywców potrzebuje określonych sortymentów i trudno przewidzieć, co trzeba przygotować bez konkretnego zamówienia. Sortyment standardowy – papierówka też często jest już niewyrabiany, bo np. „Stora” nie odbiera części zakupionego drewna. Spadł popyt na drewno wśród odbiorców detalicznych. Często w nadleśnictwach nie ma kto prowadzić dla nich sprzedaży, bo pracownicy, którzy się tym zajmują, po prostu boją się kontaktów z ludźmi i biorą zwolnienia.

Zdaję sobie sprawę, że ten, kto ma dużą płynność finansową, w obecnej sytuacji przetrwa. Istnieją tylko dwie możliwości utrzymania naszej stabilności finansowej – poprzez zachowanie odpowiedniego przychodu lub radykalnego zmniejszenia kosztów firm. Niestety pierwsze bez pomocy Lasów nie będzie możliwe, a ograniczenie kosztów przy spłatach sprzętu (który nie pracuje) oraz zatrudnianiu pracowników w ramach umowy o pracę bez zwolnień nie jest proste.

 

Mimo wszystko jestem mocno zaniepokojony obecną sytuacją i uważam, że wpływ epidemii będzie długotrwały i bardzo dotkliwy. Konsekwencje gospodarcze, choć w istocie nie powinno robić się takich porównań, będą w mojej ocenie równie poważne jak zdrowotne, a kto wie, czy nie bardziej dalekosiężne. Wiele firm będzie miało ogromne kłopoty, a część z nich zbankrutuje. Bezrobocie i zubożenie będą plagą naszego normalnego funkcjonowania.

W tym trudnym czasie życzę zdrowia i wytrwałości w dokończeniu, mam nadzieję dla wszystkich z nas, kolejnej , niekoniecznie ostatniej umowy z Lasami Państwowymi.

Przy okazji informuję, że SPL do odwołania zawiesza wszelkie zbiorowe spotkania, w tym organizację Mistrzostw Polski Drwali.

 

                                                                                                                                                                                                                                      Prezes SPL Tadeusz Ignaciuk

Dodatkowe informacje