Najnowsze aktualności

28.09.2021 Walne Zebranie SPL - nowy zarząd Stowarzyszenia

Walne zebranie sprawozdawczo-wyborcze Stowarzyszenia Przedsiębiorców Leśnych odbyło się 14 września w Gołuchowie. Głównym celem były wybory prezesa, członków Zarządu Głównego, Komisji Rewizyjnej i Sądu Koleżeńskiego

Na zebranie zjechało trzydziestu przedsiębiorców z terenu całego kraju. Spotkanie poprowadził Jan Kubiak, który stał na czele Stowarzyszenia w latach 1992–2017. Kończący obecną kadencję Tadeusz Ignaciuk po raz pierwszy został wybrany na prezesa Zarządu Głównego SPL-u przez walne zgromadzenie członków 31 marca 2017 r., a następnie, na pełną kadencję, 27 marca 2018 r. Na tegoroczne walne zebranie nie został zaproszony, jak to praktykowano w przeszłości, żaden przedstawiciel z kierownictwa PGL LP. – Nikogo z Lasów nie zaprosiliśmy, bo nie wiem, czy jest jeszcze o czym z leśnikami rozmawiać – stwierdził gorzko Tadeusz Ignaciuk.

Podsumowanie działalności

W pierwszej kolejności ustępujący prezes Tadeusz Ignaciuk przedstawił sprawozdanie działalności Zarządu Głównego. Rzecz jasna w roku 2020 i pierwszej połowie roku 2021, ze względu na ograniczenia związanie pandemią COVID-19, aktywność była ograniczona. Za najważniejszą inicjatywę SPL-u w czasie swojej kadencji prezes uznał organizację wespół z Krajową Izbą Gospodarczą debaty pod hasłem „Czy obecna gospodarka LP zapewnia trwałość polskim lasom?”. W wielu branżowych rozmowach wciąż padają odwołania do tez, które zostały tam postawione. SPL zorganizował także mistrzostwa Polski drwali w 2018 i 2021 r., obie edycje odbyły się w Koszęcinie. Do działalności SPL-u prezes zaliczył również udział dwóch członków – Waldemara Spychalskiego (członka zarządu) i Marka Bodyła – w pracach Grupy Opracowującej Standard Gospodarki Leśnej FSC. Grupa ta odbyła kilkadziesiąt spotkań, głównie na żywo, a w czasie ograniczeń pandemicznych online. W roku 2018 oraz 2021 SPL wystawiało stoisko na targach leśnych Eko-Las w Mostkach k. Świebodzina. Po pandemii nastąpiła znacząca intensyfikacja działań. W maju br. członek zarządu Waldemar Spychalski reprezentował stanowisko przedsiębiorczości podczas Polskiego Kongresu Leśnego. W czerwcu br. członkowie Zarządu Głównego spotkali się z władzami Wydziału Leśnego i Technologii Drewna na Uniwersytecie Przyrodniczym w Poznaniu w celu przedyskutowania możliwości zacieśnienia współpracy. Członkowie SPL-u wzięli udział w pierwszym spotkaniu z nowo powołanym dyrektorem generalnym Józefem Kubicą (w maju), a trzy tygodnie później z kierownictwem Lasów Państwowych. Tematem były nowe katalogi norm czasu oraz standard technologii wykonawstwa prac leśnych. W czerwcu doszło też do spotkania Zarządu Głównego Stowarzyszenia Przedsiębiorców Leśnych z Zarządem Głównym Polskiego Związku Pracodawców Leśnych. Zawarto porozumienie o współpracy i zadeklarowano gotowość do wspólnego finansowania działań na rzecz leśnej przedsiębiorczości. Jak podkreślił prezes Tadeusz Ignaciuk: – Trzeba działać razem. Poróżnienie branży byłoby tylko Lasom na rękę. Również w czerwcu br. prezes Ignaciuk odbył spotkanie z Jarosławem Szałatą, przewodniczącym Związku Leśników Polskich w RP. – Związkowcy leśni widzą, że jest źle, że branża usługowa rozsypuje się – relacjonował prezes SPL-u. W planach są dalsze rozmowy z przewodniczącym Szałatą i przedstawicielami ZLP w wąskim gronie. Podsumowując działalność Zarządu Głównego, ustępujący prezes podkreślił też, że udało się odbudować finanse Stowarzyszenia.

Wybory

Następnie Jerzy Bałdyga zapoznał zabranych ze sprawozdaniem Komisji Rewizyjnej. Po jego wysłuchaniu walne zebranie udzieliło absolutorium kończącemu kadencję Zarządowi Głównemu. Sprawozdanie z działalności głównego Sądu Koleżeńskiego zajęło tylko chwilę, ponieważ… sąd nie miał potrzeby się zbierać, nie pojawiły się w ostatnim okresie żadne wnioski o ukaranie.

Po części sprawozdawczej odbyły się wybory na kolejną kadencję. Po zakończonej kadencji w tym trudnym okresie Tadeusz Ignaciuk został obdarzony społecznym zaufaniem i ponownie powierzono mu funkcję prezesa ZG SPL. Do Zarządu Głównego wybrani zostali: Wojciech Szczotka (wiceprezes), Witold Pasternak (sekretarz), Maciej Kłobus (skarbnik), Waldemar Spychalski oraz Tomasz Parzentny. Warto podkreślić, że Maciej Kłobus i Tomasz Parzentny w skład Zarządu Głównego weszli po raz pierwszy. Powołano również nową Komisję Rewizyjną oraz Sąd Koleżeński. W skład Komisji Rewizyjnej weszli: Marta Ucinek, Artur Kunda i Witold Cieplik. Prowadzący spotkanie nestor SPL-u Jan Kubiak do aktywności zachęcał szczególnie młodych członków. Podkreślił też, że funkcjonowanie Stowarzyszenia jest niezbędne: – Leśnicy pewnie by się cieszyli, gdyby nie było SPL-u i nikt by im nie patrzył na ręce – stwierdził.

 

Walka bez walki

W czasie dyskusji najważniejsze kwestie podsumował w swoim wystąpieniu Waldemar Spychalski. Jak stwierdził, nie można już nawet mówić o walce, bo… nie ma z kim walczyć. – Dziś nie ma walki z Lasami, bo Lasy się od nas po prostu odwracają plecami. Leśnicy przyjęli formę walki bez walki. Zgłaszamy wiele propozycji, co zrobić, by uzdrowić sytuację na rynku usług leśnych, ale spotykamy się tylko z brakiem odzewu. Panuje powszechnie odczucie, że SPL i cała przedsiębiorczość leśna toczy się w dół, ale razem z Lasami. Jeśli jest jeszcze jakaś walka, to tylko o to, kto padnie pierwszy. […] Spychalski skrytykował jednocześnie bierność wielu członków SPL-u: – Rolą Zarządu Głównego jest przede wszystkim reprezentowanie punktu widzenia przedsiębiorczości leśnej na spotkaniach różnego szczebla. Zarząd ma być tylko wyrazicielem problemów branży, ale działać muszą wszyscy członkowie! Powinny być inicjatywy oddolne, a z przykrością stwierdzam, że tego nie ma. Nawet e-maile z prośbą o dane niezbędne do sporządzenia opracowań częstokroć pozostają bez odpowiedzi. Siłą sprawczą może być tylko praca wszystkich członków, a nie tylko liczenie na zarząd, że coś zrobi – dobitnie mówił Waldemar Spychalski.

W rozmowach przewijały się oczywiście enigmatyczne zasady, jakimi nadleśnictwa będą kierować się przy tworzeniu przetargów na usługi leśne na rok 2022. Ci przedsiębiorcy, którzy mieli „przecieki” z współpracujących z nimi nadleśnictw, zgodnie stwierdzali, że planowane koszty pozyskania są średnio obniżone o 20%. – To efekt „nowego leśnego ładu”, czyli nowych katalogów norm czasu i standaryzacji prac – podsumował Waldemar Spychalski, wyciągając wnioski z tegorocznych spotkań z kierownictwem Lasów. – Stawka za roboczogodzinę wzrośnie do 50 zł, ale przy jednoczesnym wdrożeniu nowych katalogów, które wprowadzają 2,5-krotnie niższe normy. Według niego nadleśnictwa ponadto otrzymały prerogatywy z DGLP, że nie mogą podnieść nakładów na usługi leśne. – Tymczasem prowadnice zdrożały o 25%, bo stal drożeje, inflacja według GUS-u wynosi ponad 5% – wyliczał Spychalski. – Z DGLP wychodzą tylko wytyczne, że nadleśnictwa mają oszczędzać…To świadczy o kompletnej ignorancji leśników względem tego, co się dzieje na rynku. Nie możemy godzić się na takie warunki, chodzi już tylko o zachowanie twarzy. To musi pęknąć. W podobnym tonie wypowiadał się Tadeusz Ignaciuk: – Przy takim poziomie finansowania usług przez lasy nie widzę możliwości dalszej współpracy. Roszczenia finansowe pracowników rosną, bo tak wygląda rynek pracy. Przyszły rok musi być inny, musimy samych siebie szanować i nie godzić się na tak niskie stawki. Jednocześnie zachęcam do optymizmu – apelował prezes. Podczas dyskusji padła też deklaracja, że należy zakończyć bezowocne rozmowy z kierownictwem Lasów, a zacząć dialog z politykami i tą drogą próbować wpływać na działalność zarządczą PGL LP. Pół żartem, pół serio padła tylko jedna propozycja uchwały – przetrwać.

Dodatkowe informacje